Ewangelia (Mt 11, 16-19)

Ci, którzy odrzucili Jana Chrzciciela, nie przyjmą Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do tłumów:

«Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny».

Komentarz

Pomimo tylu lat w wierze i naszej formacji, wciąż jest w nas coś z rozkapryszonych dzieci z dzisiejszej Ewangelii. Nie idziemy za Jezusem, tylko za tym, jak nam zagrają nasze emocje, zmysły, popędy, inni ludzie. Czy da się to jakoś opanować?

KTO NAM PRZYGRYWA DO TAŃCA?

Ewangelia na dziś to smutny zbiór zarzutów Jezusa wobec zachowania tłumu względem Jana Chrzciciela i samego Syna Bożego. Jan był dla nich zbyt radykalny – nie jadł, nie pił – „Zły duch go opętał”. Jezus też nie spełniał ich oczekiwań wobec Mesjasza – zbyt normalny i pobłażliwy – je i pije – „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. To cała prawda o naszym sercu: jest w nas jakiś opór wobec Boga, miotamy się na wszystkie strony, a potem jesteśmy źli na siebie czy nawet na Boga, że coś nie wyszło…
Wszystkie te uwagi Jezus odnosi do zbiorowości ludzi („Z kim mam porównać to pokolenie”). Jest to bardzo ciekawy trop! Wielki wpływ mają na nas inni ludzie i świat wokół nas. Niestety wpływ ten jest na ogół zły. Bardzo często nieświadomie płyniemy z prądem i jak gąbka wchłaniamy styl życia przeciwny Ewangelii. Nawet jeśli przyjmiemy małą dawkę Ewangelii rano – to, co cię otacza przez CAŁY DZIEŃ (TV, Internet, FB, twoi znajomi…) mogą po prostu rozpuścić przyjęte Słowo Boże, co spowoduje, że stajemy się dziećmi tego świata. Świat ma POTĘŻNY wpływ na nas. Czy podejmujesz adekwatne kroki w słuchaniu Boga, wobec tego ile bodźców spływa do ciebie ze świata?

KTO POWINIEN NAM PRZYGRYWAĆ?

Pierwsza rzecz na którą dziś patrzymy – jak bardzo twoje środowisko ma na ciebie wpływ? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, kogo słuchasz na codzień najwięcej? Zwróć uwagę chociażby na proporcje czasowe w słuchaniu Boga i słuchaniu świata. Popatrz także na to, czyjego słowa słuchasz najchętniej. Być może okaże się, że twój ulubiony Youtuber, książka czy kolega, ma dużo więcej do powiedzenia niż Bóg. Tam skarb twój, gdzie serce twoje. To, czego chętnie słuchamy i gdzie lgnie serce, mówi prawdę o naszych pragnieniach. A pragnienia pokazują, co jest naszą aktualnie najwyższą wartością, głodem serca i gdzie w tym jest Bóg. Co mówią dziś o tobie twoje pragnienia? Czego lubi słuchać twoje serce? Na czym zależy ci najbardziej?

KOGO SŁUCHAĆ?

Skoro zazwyczaj nie warto słuchać głosu świata, bo świat na ogół błądzi, potrzebne jest każdemu z nas INDYWIDUALNE prowadzenie w wierze. Potrzebny jest bardzo MOCNY GŁOS, który przebije się przez to, co mówią nasi źli światowi doradcy (emocje, popędy, pragnienia, głody, ludzie). Spróbuj w Adwencie jako priorytet postawić sobie słuchanie Boga, który mówi przez swoje Słowo, innych ludzi i w sumieniu!
– Słowo Boże – z powodu wielkiej skuteczności codziennego karmienia się Słowem Bożym, prawdopodobnie za każdym razem będziesz miał walkę duchową, aby znaleźć czas na tę modlitwę i dobrze ją przeżyć. Jeśli będziesz wytrwały – przez moc zawartą w Słowie Bożym wejdziesz na autostradę duchowego rozwoju, bo tu najprościej nauczysz się słuchać głosu Boga.
– Ludzie – Masz takich ludzi, których darzysz autorytetem, którzy skorygują cię, powiedzą ci prawdę, postawią wymagania, poprowadzą do Boga, a kiedy trzeba – nawet nakrzyczą?
– Sumienie – dajesz Bogu przestrzeń, aby do ciebie mówił w ciszy? Czy może ciągle ją czymś zagłuszasz, bo boisz się co tam możesz zobaczyć? Spróbuj dziś przełamać swój lęk i zostać w całkowitej ciszy. Tam naprawdę mówi Bóg. Nie jest twoim wrogiem! Chce mówić czule, do serca. Chce uspokoić twoje serce, a nie oskarżać. Diabeł to wie, dlatego tak walczy, by zagłuszyć Boga, wystraszyć cię, wykrzywić obraz Boga.
Bądź na bieżąco: