Ewangelia (Łk 10, 13-16)
Kto gardzi Chrystusem, gardzi Tym, który Go posłał
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział:
«Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam.
A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!
Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał».
KOMENTARZ
Cuda Bożej miłości dzieją się w twoim życiu każdego dnia. Trzeba tylko wiedzieć gdzie patrzeć i być na nie wrażliwym. Jak się tego nauczyć?
PRZESTROGI RÓWNIEŻ DLA NAS
Chyba nikt z nas nie chciałby usłyszeć wyrzutów, jakie Jezus poczynił mieszkańcom Korozain i Betsaidy: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele”.
Jezus skarży się, że cuda, jakie dokonywały się w tych miastach nie pomogły im w przyjęciu Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym, które przyszło w Nim. Czy
Ponieważ my też możemy uniewrażliwić się na cuda, których Bóg dokonuje codziennie w naszym życiu, warto przypomnieć sobie moc dwóch ważnych praktyk duchowych.
Jedna z nich daje światło, by poznać i widzieć sposoby działania Boga. Druga pomaga, by nie przeoczyć tego co Bóg dla nas zrobił w ciągu dnia. Obydwie również zmiękczają nasze serca i czynią je bardziej wrażliwymi na działanie Boga. O czym mowa?
ŚWIATŁO, BY WIDZIEĆ
Lampą i światłem na naszej drodze jest Słowo Boże. Nic dziwnego, że natchniony Psalmista chce wstawać rano i zaczynać swój dzień od rozważania Słowa Boga (Ps 119, 147-148).
Kiedy rano modlisz się Słowem Bożym (zwłaszcza na dany dzień), to tak jakbyś włączył sobie światło w środku nocy w swoim mieszkaniu. Dopiero wtedy zaczynasz widzieć. Wiesz gdzie pójść, gdzie kto jest, co jest dookoła ciebie.
Słowo Boga na dany dzień pokazuje nam zatem jak Bóg chce działać w danym dniu i na co mamy zwrócić uwagę. Wiesz zatem, gdzie Go szukać i masz światło od Ducha Świętego, aby Go zobaczyć: w wydarzeniach, w osobach, w spotkaniach, w natchnieniach, w liturgii itd.
Tam się dzieją cuda Bożej miłości, choć najczęściej są one „przykryte” codziennością, dlatego potrzebne jest nam nadprzyrodzone światło, by je zobaczyć, a takim światłem jest właśnie Słowo Boże i Duch Święty, który jest w Nim ukryty.
FILM, ABY NIC CO DOBRE NIE UCIEKŁO
Drugą praktyką, zalecaną szczególnie pod koniec dnia, jest rachunek sumienia.
Przypomina on odtworzenie sobie filmu z danego dnia, po to, aby przy pomocy Ducha Świętego najpierw zobaczyć co Bóg dla mnie zrobił, a co mogło mi umknąć. Często jest tak, że jesteśmy zbyt zajęci w ciągu dnia naszymi codziennymi obowiązkami i nie dostrzegamy od razu w danym momencie cudów Bożej miłości. Dlatego potrzebujemy usiąść na spokojnie i jeszcze raz przejść krok po kroku cały dzień.
Często dopiero z perspektywy kilku wydarzeń, które tak, a nie inaczej się potoczą widzimy jak Bóg nas prowadził, jak ciągle byliśmy w Jego rękach i jak nawet z pozoru trudne wydarzenia posłużyły naszemu dobru.
Nie musisz praktykować ani życia Słowem Bożym (szczególnie rano), ani też wieczornego rachunku sumienia. Bogu nie jest to do niczego potrzebne! Nie obrazi się, jeśli tego nie zrobisz.
Jednakże te dwie praktyki bardzo pomagają nam widzieć Jego miłość. Zmiękczają nasze serca, czynią je bardziej wrażliwymi na działanie Boga, bo pokazują gdzie i jak szukać Jego codziennych cudów. A jako skutek tego pomagają nam lepiej odpowiadać na Jego miłość tym, że coraz bardziej Mu ufasz i chcesz żyć Ewangelią. Zawalczysz o nie?