Ewangelia (Łk 8, 19-21)

Krewni Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.

Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».

Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».

KOMENTARZ

Jeśli przebijesz się przez powierzchowność tych słów Boga, które w twoim odczuciu cię ranią, są niekomfortowe lub po prostu są nieprzyjemne, wtedy odnajdziesz w nich nowe doświadczenie Boga jako miłości. Dlatego warto rozważać i te trudne słowa, nawet wbrew sobie i swoim uczuciom.

CZY MNIE RANISZ BOŻE?

Są takie fragmenty Ewangelii, które boimy się zgłębiać, bo wydaje się nam, że atakują jakieś nasze podstawowe i bliskie nam wartości. To właśnie dlatego wzdrygamy się przed rozważaniem Męki Pańskiej, bo uczucia mówią – „to jest nieprzyjemne”. To również dlatego tak trudno słucha się o tym, że mamy być ostatni, że trzeba wziąć swój krzyż, że trzeba mieć w nienawiści swoją rodzinę, lub że Bóg się na nas gniewa itp.

Jeśli nie zgłębimy prawdziwego znaczenia tych słów, konsekwencje wtedy są takie, że zatrzymujemy się na tych nieprzyjemnych uczuciach i na powierzchownym znaczeniu nauki Jezusa. Odnosimy wtedy wrażenie, że Bóg nas rani lub wymaga nieludzkich rzeczy, a przez to budujemy nieprawdziwy obraz Boga oparty na niezrozumieniu tego co mówi i tracimy okazje do odkrycia największych radości chrześcijaństwa.

IDŹ GŁĘBIEJ I TAM GDZIE BOLI!

Jednym z wielu przykładów tego zjawiska jest epizod z dzisiejszej Ewangelii, gdy do Jezusa przyszła Jego Matka i kuzyni chcąc się z Nim zobaczyć, a Jezus odpowiada, że Jego Matką i Jego braćmi są wszyscy, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je.

Jakie uczucia budzą się w nas, gdy słyszymy taką odpowiedź? Najprawdopodobniej takie, że Jezus był niegrzeczny dla swoich najbliższych, a może nawet, że ich publicznie poniżył. Zranione grzechem pierworodnym serce, w którym mieszka wrodzona nieufność do Boga dopowiada nam wtedy, że jeśli Jezus tak traktuje swoich najbliższych, to lepiej trzymać się z kimś takim na dystans.

Tymczasem prawdziwe znaczenie tych słów jest zupełnie inne. Są one bowiem zwieńczeniem i jakby punktem kulminacyjnym dłuższej nauki Jezusa o korzyściach ze słuchania Słowa Bożego. Jezus korzystając z okazji, że akurat w tym momencie pojawili się Jego najbliżsi, chciał swoim słuchaczom powiedzieć, że ci którzy słuchają i wypełniają Słowo Boga są nie tylko Jego uczniami, ale stają dla Niego tak bliscy jak bracia i najukochańsza Mama. I choć z perspektywy Boga On to doskonale wie jakie więzy łączą nas z Nim, to my tego nie wiemy. Dlatego słuchanie Słowa i wierne wypełnianie go sprawia, że możemy odkryć coś co było do tej pory zakryte lub niepewne: jak ważny jestem dla Boga i jak blisko mogę z Nim być nie mieszkając nawet w Jego rodzinnym domu, a jedynie słuchając Jego nauki i spełniając ją.

Słowo Boże zbliża nas nie tylko do Jezusa, ale i do braci. Jest to jedno z najważniejszych kryteriów zdrowej duchowości. Przez słuchanie i wypełnianie Słowa Bożego Jezus tworzy z nas jedną wielką rodzinę duchową, a skutkiem tego są bliskie relacje z ludźmi, którzy nie są z tobą spokrewnieni więzami krwi, ale jesteście „jednego ducha”, „jednego serca” i nadajecie jakby na „wspólnych falach”.

GRYŹĆ SŁOWO BOŻE

Zauważ, że odkrycie tych dwóch wielkich konsekwencji słuchania Słowa Bożego (nowe doświadczenie bliskości Boga i większe doświadczenie bliskości z innymi ludzi) nie byłoby możliwe, gdyby człowiek zatrzymał się na swoich odczuciach, uprzedzeniach i powierzchownym rozumieniu nauki Jezusa. Jest jakąś powtarzającą się zależnością, że tam gdzie nasze uczucia nas odpychają w Ewangelii, tam właśnie znajduje się coś bardzo cennego, co jest zakryte właśnie tą zasłoną nieprzyjemnych odczuć lub negatywnych skojarzeń. To jest właśnie fenomen Ewangelii, że pokazuje nam ona miejsca gdzie znajduje się nieodkryte szczęście, lecz po ludzku nie ma prawa tam być szczęścia.

Aby jednak tak się stało, trzeba codziennie gryźć Słowo Boże, nawet jeśli w pierwszym odczuciu jest niesmaczne lub odpychające. Bądź więc wierny tej praktyce, nie zatrzymuj się na tym, co już wiesz lub wydaje ci się, że wiesz. Gdy pojawią się jakieś nieprzyjemne odczucia lub trudne tematy, przebijaj się przez tę barierę, a dzięki temu odkryjesz skarby zakryte dla tłumu słuchającego powierzchownie, a dostępne dla najwierniejszych uczniów Jezusa.

Bądź na bieżąco: